Rodzic siedzący naprzeciwko dziecka, które wraca ze szkoły w milczeniu, często nie wie, jak zacząć rozmowę bez wywoływania oporu. Bezpośrednie pytanie „co się stało” zwykle kończy się wzruszeniem ramion, ponieważ dzieci rzadko potrafią nazwać to, co czują, na zawołanie. W takich sytuacjach pomocna bywa góra uczuć gra, terapeutyczno-edukacyjne narzędzie zaprojektowane specjalnie po to, żeby ułatwić rozmowę o emocjach bez presji szybkiej odpowiedzi. Ten tekst wyjaśnia, na czym polega ta gra, jak wygląda jej mechanika oraz w jakich sytuacjach sprawdza się najlepiej.
Czym jest gra Góra uczuć i do kogo jest skierowana?
Narzędzie to zostało stworzone z myślą o psychologach, pedagogach, terapeutach, ale również o rodzicach, którzy chcą lepiej zrozumieć swoje dziecko. Jego celem jest stworzenie bezpiecznej przestrzeni, w której dziecko może dzielić się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami bez poczucia, że jest oceniane.
Gra opiera się na zdaniach niedokończonych, ćwiczeniach stymulujących wyobraźnię oraz zadaniach z zakresu komunikacji interpersonalnej i technik oddechowych. Taka konstrukcja sprawia, że dziecko nie musi odpowiadać na pytanie wprost, tylko dokończyć zdanie albo opowiedzieć historię, co znacznie obniża poziom napięcia towarzyszący trudnym tematom. Producent rekomenduje ją dla dzieci od 6 roku życia, choć w praktyce sprawdza się też w pracy z młodzieżą i całą rodziną.
Jak wygląda mechanika rozgrywki?
Rozgrywka toczy się na planszy, gdzie gracze poruszają się od pola START do pola META, rzucając kostką i przesuwając swoje pionki. Na planszy pojawiają się różne typy pól, co sprawia, że kolejne rundy rzadko wyglądają identycznie.
W zestawie znajdują się karty dwóch rodzajów, które nadają ton poszczególnym etapom gry. Zestaw obejmuje:
- dwadzieścia pięć kart „Bagaż doświadczeń”, dotyczących wspomnień i przeżyć gracza;
- dwadzieścia pięć kart „Wyzwania”, angażujących wyobraźnię i umiejętności komunikacyjne;
- koło uczuć, pomocne przy nazywaniu emocji towarzyszących danej sytuacji;
- planszę, kostkę, pionki oraz instrukcję z podpowiedziami dla osoby prowadzącej rozgrywkę.
Jak wygląda przykładowa sesja z dzieckiem?
Wyobraźmy sobie ośmioletniego chłopca, który po ciężkim dniu w szkole niechętnie odpowiada na pytania rodzica o samopoczucie. Zamiast pytać wprost, rodzic proponuje partię gry i razem zaczynają przesuwać pionki po planszy.
Na jednym z pól chłopiec losuje kartę z niedokończonym zdaniem dotyczącym sytuacji, w której czuł się niezrozumiany, i zaczyna je dopowiadać własnymi słowami. Rodzic nie komentuje ani nie ocenia odpowiedzi, tylko słucha i ewentualnie dopytuje o szczegóły, korzystając z koła uczuć, żeby pomóc synowi nazwać to, co czuł. Po kilku rundach chłopiec sam zaczyna opowiadać więcej, niż zakładał na początku, ponieważ forma zabawy zdjęła z niego presję udzielania „poprawnej” odpowiedzi.
Dlaczego forma zabawy działa lepiej niż rozmowa wprost?
Dzieci często blokują się przed bezpośrednimi pytaniami o emocje, ponieważ czują, że muszą udzielić konkretnej, oczekiwanej odpowiedzi. Gra rozwiązuje ten problem, bo pytanie pada z karty, a nie z ust rodzica czy terapeuty, co zmienia dynamikę całej rozmowy.
Zdania niedokończone dają dziecku swobodę interpretacji, dzięki czemu odpowiedź wynika z jego własnych skojarzeń, a nie z próby odgadnięcia, czego oczekuje dorosły. Ćwiczenia oddechowe wplecione w rozgrywkę dodatkowo pomagają rozluźnić napięcie, szczególnie gdy gra prowadzona jest pod koniec zajęć, kiedy dzieci są już zmęczone i mniej chętne do rozmowy.
W jakich kontekstach warto sięgnąć po tę grę?
Narzędzie to znajduje zastosowanie zarówno w gabinecie terapeutycznym, jak i w codziennym życiu rodzinnym, choć w każdym z tych kontekstów pełni nieco inną funkcję. Poniższa tabela pokazuje, jak różni się jej wykorzystanie w zależności od sytuacji.
| Kontekst | Cel wykorzystania | Liczba uczestników |
|---|---|---|
| gabinet terapeutyczny | diagnoza i wstęp do dalszej pracy | zwykle jedna osoba |
| godziny wychowawcze | integracja i rozmowa o emocjach w grupie | do pięciu osób |
| dom rodzinny | budowanie bliskości i wzajemnego zrozumienia | całe rodziny, w tym rodzeństwo |
| zajęcia rewalidacyjne | wsparcie ucznia w nazywaniu trudności | indywidualnie lub w małej grupie |
Jak przygotować się do pierwszej rozgrywki?
Zanim gracze usiądą do stołu, warto ustalić kilka podstawowych zasad, które zwiększają poczucie bezpieczeństwa podczas rozmowy o emocjach. Terapeuci pracujący z tą grą podkreślają, że dobrą praktyką jest wcześniejsze uzgodnienie, że to, co zostanie powiedziane podczas rozgrywki, pozostaje między uczestnikami.
Kilka prostych zasad pomaga w prowadzeniu takiej sesji:
- Ustal z góry, że każda odpowiedź jest dobra i nie podlega ocenie.
- Pozwól dziecku pominąć pytanie, jeśli w danym momencie nie czuje się gotowe na odpowiedź.
- Wykorzystuj koło uczuć, gdy dziecko ma trudność z nazwaniem tego, co czuje.
- Zakończ rozgrywkę, gdy dziecko traci zainteresowanie, zamiast przeciągać ją na siłę.
Czas jednej sesji wynosi zwykle około trzydziestu minut, choć zależy to od liczby graczy i tempa rozgrywki. Warto też pamiętać, że gra może zakończyć się, gdy pierwsza osoba dotrze do mety, albo dopiero wtedy, gdy wszyscy uczestnicy zakończą swoją podróż po planszy, w zależności od ustalonych na początku zasad.
Co warto zapamiętać na temat tego rodzaju rozmów?
Rozmowa o emocjach nie musi przybierać formy przesłuchania, żeby przynieść realne efekty w relacji z dzieckiem. Gry oparte na zdaniach niedokończonych i zadaniach angażujących wyobraźnię pozwalają dorosłemu poznać sposób myślenia dziecka bez wywierania presji, jaką niesie ze sobą pytanie zadane wprost. Regularne sięganie po tego typu narzędzia, zamiast wyłącznie doraźnych rozmów w trudnych momentach, buduje nawyk otwartego mówienia o emocjach, który procentuje długo po zakończeniu samej rozgrywki.

